• Poniedziałek, 9 grudnia 2019r.

Jak zmieniać się będą smartfony w roku 2019?

Premiery smartfonów 2019

Rok 2019 na rynku telefonów komórkowych z pewnością nie będzie nudny, a my możemy mieć pewność, że czekać nas będzie przynajmniej kilka naprawdę głośnych premier. Co przy tym szczególnie interesujące, wiele wskazuje na to, że zmiany dotyczące flagowych telefonów wcale nie muszą odnosić się jedynie do wzornictwa. Producenci szykują dla nas przynajmniej kilka niespodzianek.

Po pierwsze – całkiem nowy ekran

W roku 2018 obserwowaliśmy dominację ekranów odznaczających się wycięciem w ekranie. Pierwszy był Essential Phone jednak to premiera iPhone’a X sprawiła, że takie rozwiązanie zaczęło być lawinowo kopiowane. Czas notcha powoli przechodzi do historii, a producenci obiecują nam małą rewolucję. Wystarczy wspomnieć tu o Samsungu, który już w minionym roku zdradził, jak będą wyglądać ekrany, z którymi prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia w modelach Galaxy S10. Malutkie wycięcie na aparat już teraz można znaleźć choćby w telefonie Huawei Mate 20. Również Xiaomi wprowadziło takie rozwiązanie.

Po drugie – przynajmniej trzy aparaty

Gdy trzy aparaty fotograficzne pojawiły się w aparacie Huawei P20 Pro, mówiono o przełomie. Tymczasem nie minął nawet rok, a większość producentów zdecydowała się na skopiowanie tego rozwiązania. Samsung poszedł zresztą krok dalej i jego Galaxy S9 otrzymał nawet cztery tylne aparaty fotograficzne. Stało się to zresztą przyczynkiem do dyskusji na temat tego, czy aż tak duża liczba obiektywów ma w ogóle sens. Wiele wskazuje jednak na to, że tendencja ta się utrzyma, a w 2019 roku trzy aparaty wśród wiodących producentów będą stanowić absolutne minimum. Warto wspomnieć także o nowej matrycy zaprezentowanej przez Sony. Ta zwraca uwagę na siebie dlatego, że posiada rozdzielczość wynoszącą aż 48 megapikseli. Jednym z pierwszych telefonów, które pozwalają przekonać się, jak sprawdza się ona w praktyce, jest Honor View 20.

Trendy smartfonów 2019

Po trzecie – jeszcze lepsza wydajność

Gdy analizujemy smartfony pod kątem ich wydajności, musimy przyznać, że to rozwiązania firmy Apple wyposażone w procesor A12 Bionic nie mają sobie równych. Pozostali konkurenci mogą, póki co, bić się jedynie o drugie miejsce. Może się jednak okazać, że już w 2019 roku się to zmieni, a na pewno – dystans zostanie zmniejszony. Świadczą o tym choćby ruchy Huawei, producent ten już pod koniec 2018 roku zaprezentował bowiem procesor Kinin 980, ten zaś zachwycił użytkowników dużą mocą obliczeniową. Wiele wskazuje na to, że to nie jedyna taka propozycja.

Po czwarte – zmieni się położenie czytnika linii papilarnych

Gdy ze smartfonów zaczęły znikać ramki, ich producenci musieli zdecydować się na usunięcie czytnika linii papilarnych i znalezienie dla niego nowego miejsca – w tylnej części urządzenia. Apple zresztą porzuciło to rozwiązanie w całości stawiając na odblokowywanie za pomocą twarzy. Nie oznacza to jednak, że odciski palców na długo popadną w zapomnienie. Już teraz tak Huawei, jak i Xiaomi proponują czytnik schowany pod ekranem. Wiele wskazuje na to, że również Samsung Galaxy S10 będzie miał wprowadzone takie właśnie rozwiązanie.

Share :

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Może Cię zainteresować